Przez
pokłady jachtów, które dotychczas prowadziłem, przewinęło się grubo
ponad 2000 adeptów żeglarstwa. Obserwując ich podczas normalnej pracy
na jachcie, w większości widziałem ludzi mających olbrzymią potrzebę
poznawania tajników żeglarstwa. Ich dotychczasowe doświadczenie, które
gdzieś zdobyli, było jednak szczątkowe. Bo jak można określić brak
wiedzy u sternika jachtowego - jak pracuje cuma a jak szpring? Co
będzie się działo z jachtem, gdy jedno z nich wybierzemy, a drugie
wyluzujemy? Sami to przyznawali po paru dniach żeglugi. Po prostu
nie trafili na właściwie szkolących ludzi i organizacje. Takich zachowań
jest zresztą bez liku i nie o to chodzi, bym je tu wymieniał. Chodzi
mi o to aby ludzie, którzy idą na morze, mieli na tyle dużą wiedzę,
by mogli samodzielnie i bezpiecznie pełnić funkcje oficerskie i załogowe.
Bo żeby być dobrym marynarzem, nie wystarczy trzymać prosto ster i
nie odrywać oczu od kompasu. Trzeba naprawdę dużo, dużo więcej. Działając
dla własnego dobra - bo jeżeli ludzie będą mieć potrzebną wiedzę -
to i mnie będzie się łatwiej pływało, postanowiłem zająć się szkoleniem.
Na początku, jeszcze w tym sezonie, chciałbym poprowadzić rejsy morskie,
których głównym celem będzie wyszkolenie jak największej rzeszy dobrych
marynarzy. Bez względu jaki masz stopień, będziesz mógł nauczyć się
właściwego podejścia do żeglarstwa. Będziesz mógł zostać dobrym rzemieślnikiem.
Natomiast jesienią, zimą i wiosną rozpocznę również szkolenie teoretyczne
na stopnie żeglarskie. Chcę, aby poszczególne etapy szkolenia zamykały
się w całość. Co to znaczy? To znaczy, że osoba, która odbędzie u
nas szkolenie teoretyczne, praktyczne manewrowe i praktyczne morskie,
będzie dobrze przygotowana do pracy na jachcie. Tak, do pracy na jachcie,
bo tak powinniście traktować prawdziwe żeglarstwo. Pozostali uczestnicy
ruchu po jeziorach i morzach będą nadal - w najlepszym przypadku -
turystami. Wcale nie twierdzę, że takich nie może być. Wiem, że takich
będzie zdecydowana większość. I bardzo dobrze. Wystarczy, że takie
osoby przychodząc na mój pokład powiedzą mi o tym, a pod koniec rejsu
nie będą chciały opinii do egzaminu. Natomiast cała reszta, która
chce mówić o sobie ŻEGLARZE, powinna wziąć się poważnie do pracy.
Dla Was pierwsze rejsy szkoleniowe będą odbywały się już w sierpniu,
wrześniu i październiku. Zapraszamy tych, którzy są spragnieni wiedzy
i pracy na pokładzie.