Subiektywna locja Wysp Kanaryjskich - GRACIOSA
 

"Wyspy Szczęśliwe", nazwane tak przez pierwszych europejskich odkrywców (pierwsze wzmianki o tak nazwanych wyspach pochodzą z czasów III wojny punickiej), leżą pomiędzy równoleżnikami 27°39'N a 29°24'N oraz pomiędzy południkami 013°25'W a 018°10'W. Ogólna powierzchnia wszystkich lądów to około 7400 km2. Patrząc na mapę geologiczną widzimy, że są one częścią kontynentu afrykańskiego. Posiadają jednak specyficznie ukształtowaną powierzchnię, a jest to wynikiem aktywnej działalności wulkanicznej. Ostatnia erupcja miała miejsce w 1971 roku. Już te informacje pozwalają rozszyfrować ten archipelag jako Wyspy Kanaryjskie. W jego skład wchodzi siedem dużych wysp: Lanzarote, Fuerteventura, Gran Canaria, Teneryfa, Gomera, La Palma i Hierro i sześć maleńkich wysepek, w pobliżu północnych wybrzeży Lanzarote. Tylko jedna z nich, Graciosa, jest zamieszkała. Pomimo niewielkiego obszaru występują tam bardzo zróżnicowane krajobrazy. Od długich piaszczystych plaż na Fuerteventurze, po skaliste urwiska na zachodnich brzegach Teneryfy oraz tropikalną roślinność na La Palmie i Gomerze. Przy dobrej przejrzystości powietrza z każdej strony widać wszechobecny stożek największego wulkanu archipelagu Pico Teide 3718 m npm., którego szczyt w "białej czapie", często otacza wianuszek chmur. Klimat wysp jest naprawdę łagodny. Różnice temperatur między latem a zimą to zaledwie 6°C. Jeżeli chodzi o opady, to występuje tu podział na wilgotną północ i suche południe. Wybrzeża północne wysp, często zachmurzone, przyjmują ponad 750 mm opadu rocznie. Gdy tymczasem w południowej części wysp rzadko przekracza 250 mm rocznie. Średnia temperatura oceanu wynosi ok. 18°C zimą i ok. 22°C latem. Jak widać klimat jest sprzyjający całorocznemu wypoczynkowi. Dodatkowym atutem wysp jest największa powierzchnia terenów chronionych w Europie. Przeszło 40% ich terytorium to rezerwaty przyrody. Dla mnie wyspy kojarzą się również ze wspaniałymi owczymi i kozimi serami, dobrym miejscowym winem, bananami i pomarańczami, które można określić dwoma słowami, dobre i tanie. Odwiedziliśmy 28 marin, portów rybackich i kotwicowisk na siedmiu wyspach.
Isla Graciosa, jako pierwsza, otwiera naszą "Subiektywną locję Wysp Kanaryjskich". Jest ona najmniejszą z zamieszkałych wysp. Jej całkowita powierzchnia to 27,5 km2, a około 600 mieszkańców mieszka w jedynej wiosce Caleta del Sebo, która jest jedynym "oknem na świat". Wioska posiada przystań małych statków, które łączą ją z Orzolą na wyspie Lanzarote.
Graciosa jest wyspą jałową, a urozmaica ją kilka niewielkich stożków wulkanicznych. Znajdziecie tutaj urocze puste piaszczyste plaże i doskonałe warunki do surfingu. Sama wioska wygląda jak przeniesiona z filmu o dzikim zachodzie. Jedynymi środkami transportu są stare, poobijane Land Rovery, które dodają jeszcze większego kolorytu piaszczystym uliczkom. Mieszkańcy mają jedno zdanie na powitanie. Kiedy przybywasz tu, "możesz zdjąć swoje buty i zapomnieć o całym świecie". Długość wyspy to 6,5 km a szerokość ok. 3 km. Od Lanzarote dzieli ją przeszło 1000 metrowa cieśnina Estrecho del Rio. Sama wyspa często wystawiona jest na silne NE wiatry. Jednak marina doskonałym miejscem schronienia. Oprócz mariny przy SE i S wybrzeżu wyspy znajdują się doskonałe miejsca do kotwiczenia. Zbliżając się do Estrecho del Rio od NE po lewej burcie ujrzymy latarnię Punta Fariones, która jest oznakowana zewnętrznie jako stawa północna kardynalna. Jej pozycja to szer. 29°14,5'N i dł. 013°28,2'W. Po jej minięciu trzymamy się środka cieśniny, płynąc ok. 2,5 Mm. Po prawej burcie ujrzymy wyraźny wschodni falochron na którego końcu stoi stalowa ażurowa konstrukcja o wysokości 2,5 metra, będąca jednocześnie miejscem umieszczenia prawego światła wejściowego o charakterystyce Fl.G.5s 3M. Współrzędne końca falochronu to szer. 29°13,7'N i dł. 013°30,2'W. Taka sama konstrukcja stoi na końcu falochronu południowego. Jej pozycja to szer. 29°13,6'N i dł. 013°30,3'W a charakterystyka odpowiednio Fl.R.5s 3M. Wysunięcie falochronu wschodniego o 1 kabel w kierunku S w stosunku do falochronu południowego powoduje, że nawet w przypadku silnych wiatrów wzdłuż cieśniny, możemy schować się przed falą i spokojnie wpłynąć do środka portu. Po lewej burcie ujrzymy pomosty, przy których są gwarantowane głębokości 3 metry. Podczas naszego pobytu w marcu, przy pomoście było kilkanaście wolnych stanowisk. Kapitanat portu znajdujący się w budynku u nasady pirsu wschodniego czynny jest od 0800 do 1300 i od 1500 do 1700. Wszystkie wizyty w biurach marin odbywają się podobnie. Pokazujemy paszporty, dokumenty jachtu z ubezpieczeniem i wnosimy opłatę. Za jacht 10,50 m zapłaciliśmy 5,5 euro. Mamy za to postój, toalety, prysznic. Prądu na kei jeszcze nie było, ale może teraz już jest. Wodę na jacht trzeba było przynosić w butelkach z toalety. Nie było to jednak zbyt uciążliwe a spokój miejsca wynagradza tę niedogodność.

© Andrzej Wojciechowski, tel. 696 110005